Znana pod wieloma nazwami, czasem jako olejek, czasem ocet, czasem jeszcze inaczej – nieistotne – ważne, że jest – nasza (nie)magiczna mikstura!
Jej skład to wcale nie odkrycie ostatnich lat, choć, rzeczywiście w czasach pandemii jej popularność wystrzeliła na wykresach pod niebiosa.
Skąd się bierze fenomen Mikstury Złodziejskiej? Weźcie kubek naparu, czy to ziół, czy kawusi i poczytajcie…
W roku 1720, gdy Marsylia była w śmiertelnych objęciach epidemii dżumy, czterech łotrzyków stało się postrachem miasta. Byli to Jacques, Pierre, Louis i Henri. Zamiast unikać zarażonych domów, jak czynili wszyscy inni, oni plądrowali je z bezprecedensową śmiałością. Nikt nie rozumiał, jak unikali śmiercionośnej choroby, która dziesiątkowała mieszkańców. Wszakże każdy, kto miał do czynienia z chorymi, zwłokami, lub chociażby domami ofiar pandemii – sam dołączał do grona zarażonych.
Plotki głosiły, że bracia posiadali sekret, który pozwalał im nie zachorować. Mieszkańcy zaczęli ich nazywać „Czterema złodziejami”. W końcu zostali złapani przez straż miejską, a ich tajemnica miała zostać ujawniona. W zamian za łagodniejsze kary, złodzieje zgodzili się wyjawić, co chroniło ich przed dżumą.
Okazało się, że bracia byli dawniej uczniami znanego aptekarza, który nauczył ich sztuki tworzenia leków z olejków eterycznych. Stworzyli specjalną mieszankę z olejków cynamonowego, rozmarynowego, cytrynowego, eukaliptusowego i goździkowego, którą smarowali swoje ciała przed każdą wyprawą. Ta aromatyczna kompozycja, zwana później „Olejkiem Czterech Złodziei”, posiadała silne właściwości antybakteryjne i antyseptyczne, które skutecznie chroniły ich przed infekcją. Inna wersja, jeszcze bardziej romantyczna, mówi, że legendarni łotrzy to zubożeni epidemią perfumiarze i kupcy, którzy zajmowali się ściąganiem do Francji setek aromatycznych roślin. Znali ich właściwości, a także byli w ich posiadaniu – niestety w strasznych czasach handel praktycznie zamarł, więc postanowili wykorzystać zasoby we wiadomy już sposób.
Wiedza o tej miksturze szybko się rozprzestrzeniła, a mieszkańcy Marsylii zaczęli naśladować sławnych braci, przygotowując własne mieszanki z tych samych składników. Dopóki epidemii nie udało się zatrzymać całkowicie – olejek stał się jednym z najważniejszych środków ochronnych tamtych czasów.
Legenda o czterech złodziejach i ich cudownym leku przetrwała stulecia, a olejek do dziś jest znany jako „Mikstura Złodziejska”, używany w aromaterapii i medycynie naturalnej jako symbol sprytu i mądrości w obliczu niebezpieczeństwa.
Oczywiście znajdziecie Miksturę Złodziejską w naszej <apteczce>. Co więcej, postanowiliśmy, wszak świat i zarazy się zmieniają, mieszaninę wzmocnić dodatkiem olejków eterycznych z tymianku i oregano – aby możliwie poszerzyć spektrum i siłę działania naszej mieszaniny.
Wspominane olejki eteryczne z oregano (Origanum vulgare L.) oraz tymianku (Thymus vulgaris) zawierają aktywne substancje – tymol, karwakrol – cechujące się bardzo silnymi właściwościami antyseptycznymi.
Rozsądne używanie substancji roślinnych, czystych olejków eterycznych pomaga chronić zdrowie nasze i naszych bliskich, nie powodując przy tym takich problemów jak namnażanie superbakterii (wielolekoopornych), upośledzanie funkcjonowania naszego układu immunologicznego czy mikroflory bakteryjnej. Bierzmy to pod uwagę przy profilaktyce i leczeniu – zanim będzie za późno.
Raz jeszcze zatem:
Właściwości olejku eterycznego tymiankowego:
przeciwzapalne
przeciwwirusowe
bakteriobójcze
przeciwgrzybicze
wykrztuśne
napotne
rozkurczowe
uspokajające
wzmacniające
regulujące trawienie
Właściwości olejku eterycznego z oregano:
przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne – hamuje rozwój różnych szczepów bakterii m.in. Staphylococcus aureus znany powszechnie jako gronkowiec złocisty; wspomaga organizm w walce ze szkodliwymi drobnoustrojami;
wspomaga pracę układu immunologicznego, zawiera także m.in. witaminę C oraz B;
zwiększa produkcję śliny, a także soku żołądkowego oraz żółci dzięki czemu usprawnia pracę układu trawiennego m.in. eliminując gazy;
działa przeciwutleniająco, hamuje proces starzenia się skóry oraz chroni komórki przed szkodliwymi mutacjami; wpływa na sprawniejsze oczyszczanie organizmu z toksyn;
ma działanie antyseptyczne, łagodzi m.in. przykre skutki ukąszenia owadów, zmniejszając obrzęk i uczucie świądu;
odkaża, a jednocześnie nie wysusza dlatego może być stosowany pomocniczo w procesie leczenia infekcji gardła oraz jamy ustnej;
łagodzi ból stawów, mięśni i kości – można nacierać nim skórę, aby zadziałał miejscowo;
wycisza i uspokaja; część źródeł podaje, że łagodzi bóle menstruacyjne, ponieważ działa rozkurczowo.
W tych trudnych czasach – czasach strachu, dezinformacji i wszędobylskich fake news musimy sięgać po rozsądek i wiedzę naukową – bo spokój jest naszym głównym sprzymierzeńcem.